poniedziałek, 23 kwietnia 2012

poczatki siostrzano-lizbońskie

Na dobry początek powiem: Witam wszystkich, którzy są ciekawi innych ludzi - a fajnych babeczek w szczególności! Jestem na progu nowego.. pamiętam o starym i ciekawa jestem jutra, ale to o DZISIAJ chcę mówić. Dzisiaj postanowiłam zrobić BLOGA i nie tylko. Mam plan napisany na kartce podkładce z knajpy, na której zaczęłam dziś spisywać z siostrą pomysły na babeczki, fartuszki, serwetki i papilotki.. jeszcze zapisałam przepis, ten najlepszy, bo od siostry - mistrzyni babeczkowej, czyli mistrzowskiej babeczki.. Aha - przepis na co zapytacie? Na babeczki. Bo chcę zostać babeczkową mistrzynią w Koninie i już nie mam odwrotu, pisząc te słowa, za które mnie trzymajcie i nie puszczajcie, to i ja nie odpuszczę tego świetnego pomysłu, powstałego z emocji, i chęci odczuwania i sprawiania przyjemności! Niech się stanie BLOG FAJNEJ BABECZKI!

3 komentarze:

  1. uwaga! oto ona fajna babeczka i niebanalna gospodyni domowa- nadchodzi zamaskowana!
    Alez entuzjazm bije z tych slow- dobrze, ze wrocilac - dawna Julita :)

    Meczy Cie talent, masz problemy malzenskie, chcesz COS zrobic?- walnij sobie bloga!
    ajlowju:)

    OdpowiedzUsuń
  2. AJLOWJUU! nic dodać nić ująć! pragnę również dodać specjalną dedykację dla Pani Od Polskiego, która przez całe liceum wytrwale wdeptywała mnie w ziemię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj oj, ale w niektórych.... nie! We wszystkich takie straszne rzeczy długo siedzą. Wiem, bo jestem chyba najbardziej podatnym na krytykę osobnikiem i nie ukrywam, że przyjmuje ją zawsze bezkrytycznie, co doprowadza mnie do krytycznych momentów życiowych....

    OdpowiedzUsuń