środa, 11 lipca 2012

czereśnie, jagody, maliny - letnie dziewczyny

Lato szumi drobnymi listkami brzozy i wieje zapachem rozgrzanej ziemi porośniętej łąką wszelaką, w ustach mam smak czereśni, a na policzkach buziak pożegnalny od mojej siostry. Miałyśmy fajny letni czas razem, który dobiegł nieubłagalnie końca. Dzięki siostra za przepojenie mnie na powrót wiarą w dobre intencje i happy endy, a przede wszystkim za uskrzydlenie mnie i danie mocy do przelatywania ponad!

Jak człowiek za ciężki od nadmiaru własnych myśli, to ciągnie brzuchem po ziemi i obija się to-tu-to-tam rozdzierając kolana i łokcie. A do życia dystansu potrzeba, spoglądania na sprawy z odległości niezaburzającej jasnego oglądu. To jasna strona życia właśnie, jedyna droga ku Bogu i doskonałości.


..A tu właśnie za oknem niesamowity spektakl przyrody się rozgrywa - słońce pada ogromnymi kroplami ciepłego deszczu.. hmmm jak tu nie kochać!

2 komentarze:

  1. Wrocila moja babeczka!
    Tak do zycia dystansu potrzeba przede wszysatkim, mysle tez , ze Tobie go nie brakuje.
    Buuuziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. wiara i moc zawsze sa W Tobie - a jak lokcie i kolana cale to i usmiech wiekszy. Dziekówa za super wakaje Sis i czekam na nastepne niecierpliwie...

    OdpowiedzUsuń